Kiełbasa zamiast rakiet
2009-02-09
Amerykańska propozycja redukcji broni nuklearnej i nagła
pozytywna odpowiedź Rosjan to nadzieja nie tyle na bezpieczniejszy, co
przede wszystkim bogatszy świat. Na porozumieniu mogą zyskać
obie strony, a jedna nawet bardziej niż druga.
Jak najszybsze podpisanie układów rozbrojeniowych i ich realizacja to
doskonały interes dla wszystkich. Amerykanie będą mogli mniej
wydawać na utrzymanie silosów atomowych i konserwację 5,5
tysiąca głowic, z czego ponad 4 tys. pozostaje zdolnych do
natychmiastowego użycia. Może to oznaczać dodatkowe pieniądze
na walkę z kryzysem, działalność proekologiczną, albo
przynajmniej przesunięcie środków na jednostki biorące
udział w wojnie w Afganistanie.
Rosja (2-3 tys. głowic) skorzysta podwójnie. Zaoszczędzone
środki mogą pomóc jej sypiącej się gospodarce, a likwidacji
i tak ulegnie ta część arsenału, która od dawna –
pieniędzy na konserwację brakuje od lat 90. - do niczego się nie
nadaje. Amerykanie zaoszczędzą więc na faktycznym potencjale
nuklearnym, Rosja na podtrzymywaniu coraz mniej wiarygodnej fikcji.